Z powodu zbliżającej się sesji egzaminów podręczniki to ostatnio pozycje, które najbardziej mnie poruszają, najczęściej po nie sięgam, a dalej mam wrażenie, iż nie pojmuje całego ich ogromu. Biorą moje serce oraz rozum, zgniatają je i zostawiają tylko zniszczone kawałki. Czytając je czuje ogromny niepokój, ale w tym samym momencie wiem, że nie mogę przestać ich czytać. Mamy najprościej mówiąc dość skomplikowaną relację.
Marzy mi się, by móc już bez stresu usiąść sobie z książką i odpocząć… jeszcze tydzień do przeżycia, a dla każdego ucznia… moje wyrazy współczucia i wsparcia. Razem to przetrwamy!!! <3