Miejska symfonia grozy wypełniona nabrzmiewającą pustką, ogłuszająca narastającą ciszą i pogrążająca świat w cieniu nuklearnego fallusa odciska się na duchowej kondycji stołecznych patrycjuszy, krzątających się między starożytnym budynkiem giełdy a kafejkami na Polu Marsowym nie mniej chaotycznie niż stado mrówek walczących z nierówną fakturą kory. Ze świecą szukać tam ludzi trudniących się czymś innym niż pompowaniem balonika, co w Rzymie sparodiował Fellini: „Jeśli widzisz tłumy w drodze do pracy, to nie Rzym. Stoisz tak wysoko, że prawdopodobnie patrzysz na zupełnie inne miasto”. Zaćmienie wpisuje się też poniekąd w nieoficjalną trylogię pieniądza wraz z niemym arcydziełem Marcela L’Herbiera i pożegnalnym utworem Roberta Bressona. Wszystkich autorów zajmował problem transpozycji ekonomicznego długu na dług egzystencjalny.
Źródło do tekstu:https://pelnasala.pl/top100_polska/
Źródło do zdjęcia:https://pelnasala.pl/top100_polska/
