Iga Świątek nie odpoczywa! Przed nią kolejne ważne spotkanie

Dzień przerwy między meczami na French Open nie oznacza dla Igi Świątek braku wizyty na korcie. W niedzielę z całym swoim sztabem polska tenisistka z zaangażowaniem trenowała. W poniedziałek w Paryżu czeka ją mecz 1/8 finału z Chinką Qinwen Zheng.

Po rozpoczęciu turnieju sesje treningowe tenisiści odbywają w kompleksie kortów przy stadionie im. Jeana Bouina — byłego francuskiego biegacza. Początkowo przedstawiciele mediów nie mieli tam wstępu. Dyrektor turnieju Amelie Mauresmo decyzję tę argumentowała troską o zdrowie psychiczne zawodników.

Przepis udało się jednak złagodzić. Teraz dziennikarzom przysługuje wejście na godzinę, po wymianie akredytacji na specjalną opaskę na ramię. Mogą jednak tylko przyglądać się zajęciom. Obowiązuje bezwzględny zakaz nagrywania.

Na zarezerwowanym przez sztab Świątek korcie pierwsi pojawili się trener Tomasz Wiktorowski oraz sparingpartner Tomasz Moczek. Za ogrodzeniem stał natomiast ojciec najlepszej na świecie tenisistki Tomasz Świątek.

Wiktorowski i Moczek rozgrzewali się, gdy dołączył do nich odpowiadający za przygotowanie fizyczne Świątek — Maciej Ryszczuk. Liderka rankingu na kort przyszła kilkanaście minut później w towarzystwie psycholożki Darii Abramowicz.

Zajęcia zaczęła od sprintów po boisku zaordynowanych przez Ryszczuka. Później przeszła do zajęć z Wiktorowskim i wymian z Moczkiem.

„Bardzo dobrze, właśnie tak, co kilka uderzeń zmieniaj tempo” — na bieżąco komentował Wiktorowski, a gestem dawał sygnał do przerwy na uzupełnienie płynów.

Pełne skupienie biło od każdej z osób na korcie. Żadnych żartów, jedynie koncentracja na zajęciach. Gdy Świątek siadała w trakcie przerw, kucała przy niej Abramowicz.

Hubert Hurkacz dla odmiany trenował w niedzielę wspólnie z wiceliderem światowego rankingu Rosjaninem Daniiłem Miedwiediewem. Również w poniedziałek rozstawiony z numerem 12 Polak zmierzy się z turniejową „ósemką” — Norwegiem Casperem Ruudem.

Źródło: Onet

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Tenis. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *